oko w oko z biznesem...

ZUS czy OFE, co lepsze?


 

Pytanie nie powinno brzmieć „OFE czy ZUS?”, ale: „Wyłącznie ZUS, czy ZUS i OFE?”. Wybór, wobec którego staną wkrótce ubezpieczeni w polskim systemie emerytalnym nie będzie bowiem wyborem pomiędzy ZUS a OFE. Nie chodzi przecież o zrezygnowanie z zarządzanego przez ZUS systemu repartycyjnego, czyli takiego, w którym bieżące emerytury są finansowane z bieżących składek na rzecz systemu kapitałowego, czyli otwartych funduszy emerytalnych (OFE). Wybór będzie dotyczył tego, czy całość składki ma trafiać do ZUS, czyli czy zrezygnować z OFE, czy też nadal mała część składki emerytalnej ma trafiać do OFE, a zdecydowanie większa do ZUS.

Szkoda, że ustawodawca stawia ubezpieczonych wobec takiego wyboru. Obowiązkowy system emerytalny powinien być jak najmniejszy, aby dawał ubezpieczonym rzeczywistą wolność wyboru czy zabezpieczyć się dodatkowo i dobrowolnie oraz jakie formy wybrać. System obowiązkowy powinien być jak najprostszy dla ubezpieczonego. „Wybór”, którego teraz będziemy dokonywali jest po pierwsze bardzo ograniczony – mogę wybrać tylko, co się stanie z małą częścią (2,92% podstawy wymiaru) mojej bardzo wysokiej składki emerytalnej (19,52% podstawy wymiaru), tylko „w jedną stronę” (z OFE do ZUS). Ponadto, ten „wybór” jest skonstruowany tak, by jak najwięcej osób „trafiło” w całości do ZUS, bowiem jeśli niczego nie zrobię, to moja składka trafi w całości do ZUS.

Sam jestem zdecydowanym zwolennikiem opcji „ZUS i OFE”. Uważam, że lepiej mieć system z pewnym choć rozłożeniem pomiędzy rynek pracy (ZUS) i rynek kapitałowy (OFE). Ale nie chciałbym nikomu w tym zakresie doradzać. Wprowadzone zmiany w funkcjonowaniu OFE (zwłaszcza zakaz inwestycji w obligacje) zwiększyły ryzyko ponoszone przez ubezpieczonego.


prof. dr hab. Maciej Żukowski, prof. zw. UEP

Prorektor ds. Nauki i Współpracy z Zagranicą