Wernisaż wystawy prof. Kazimierza Rogozińskiego pt. ,,Archeologia miejsca'' odbędzie się 19 listopada 2018 r., o godz. 16:00, w CEUE UEP (ul. Towarowa 55). Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy! 

Wystawa prezentuje dzieła sztuki w formie rzeźb i instalacji. Ekspozycja będzie prezentowana do końca stycznia 2019 r. 




LOKALIZACJA

Miejsce – to Kuligowo, przysiółek położony w lesie, cztery kilometry od Babimostu. Niemal wszystkie prezentowane na wystawie obiekty tam powstałe, wykonane zostały z miejscowego tworzywa i lokalnych znalezisk.
Arche/ologia – to – jak wiadomo - eksploracja wielowarstwowych pokładów, wydobywanych po to, by dokopać się do arche. Dzięki temu miejsce staje się toposem.
Arche/ologia – poddana zabiegowi rozdzielenia (arche + logos) nabiera nowego znaczenia.
Każdy wyjazd z miasta, każdy TU przyjazd i powrót, to coś więcej niż tylko ucieczka w zaciszne miejsce, a tym samym uwolnienie się od mechanicznego rytmu, automatyzmu zachowań, rutyny.
Dokopywanie się do arche otwiera na inny – opozycyjny rodzaj doświadczeń i jednocześnie wyzwala inną aktywność. Wyrazić je można równie pojemnym określeniem: an-arche. Powstałe w ten sposób zaprzeczenie kojarzy się najpierw z dwuznacznym słowem „anarchia”. A ta – w moim rozumieniu - odnosi się nie tylko do myśli uwolnionych z metodologicznie poprawnych schematów poznawczych. An/arche pozwala zanegować tyleż obiegową, co błędną tezę, iż arche jest martwa, ponieważ zaprzeszła.
Tytuł wystawy: ARCHEOLOGIA MIEJSCA, oznacza więc (dla mnie): wydobyć, odkopać, ocalić, to, co „miejscowe”; trudzić się, by temu, co od/po/rzucone ( w odzyskanym „życiu – po- życiu”), przywrócić dawny od/blask.

ODKRYCIA 

Excreta – tym łacińskim słowem opisujemy to, co od/po/rzucone. Ale to, co wytworzyła ludzka ręka, zwykle starzeje się szlachetnie, zwłaszcza jeśli tworzywem jest glina, drewno, miedź...Życie ludzkie trwa w przedmiotach wytworzonych i porzuconych jako ślad kunsztu.
Przedmiot oczyszczony z funkcji użytkowych (przez czas, deszcz, mrówki…) – jeśli wyszedł spod ludzkiej ręki - odsłania swoje formalne piękno. Odkrywanie formy to „dematerializacja” przedmiotu, odkrywanie jego poza/utylitarnego wymiaru.
Jeśli pozwoli się, by znalezione przedmioty zakomponowały obraz, myśl staje się pędzlem.
Wraz z odkrywanym obiektem podświadomość podpowiada mi niemal gotową formę „dzieła”, potem zaczyna się najtrudniejsze: pokonywanie oporu materii. Rezultat jest zawsze kompromisem i zwykle, poniżej tego, co zamierzyłem.
W prezentowanych obiektach próbuję dopowiadać to, czego nie byłbym zdolny wyrazić słowem.
PARALELA

Odnajdywanie rzeczy zapomnianych, dokopywanie się do głębszych warstw, dotyczy nie tylko przedmiotów/rzeczy, ale także znaczeń, symboli…Dzięki tej wystawie, zorganizowanej w murach UEP (taki spóźniony debiut), zauważyć mogłem rzecz znamienną. Moja aktywność naukowa i manualna rozwijały się w ścisłym ze sobą powiązaniu. Wypełniająca, przez minione ćwierć wieku, moją aktywność zawodowo-naukową próba wyprowadzenia teorii usług z fenomenu usługowego świadczenia, była niczym innym, jak doszukiwaniem się tyleż ukrytego, co zniekształconego znaczenia tej podstawowej formy aktywizmu człowieka gospodarującego. Nie rekonstrukcja abstrakcyjnych procesów, tylko dorozumiewanie się zawartego w pojęciu USŁUGA (liczba pojedyncza) sensu, uświadomiło mi występowanie pokrewieństwa między aktem świadczenia usługi a aktem twórczym. Opis sposobu wydarzania się usługi pozwolił mi również penetrować inny, tudzież zapoznany, wymiar rzeczywistości.
Rezultaty naukowe owej aktywności dokumentują publikacje.

Pointa
Po trzydziestu pięciu latach pracy w AE/UEP, zmieniając mój status, przestaję być zwyczajnym profesorem, nauczycielem akademickim.
Gdyby – po obejrzeniu tej wystawy – przyszło komuś do głowy, by nazwać mnie artystą, to zaakceptowałbym to, tylko pod jednym warunkiem, z dodaniem przymiotnika: m i e j s c o w y.
Kazimierz Rogoziński, Kuligowo, wrzesień, 2018