Nie do pojęcia, czy nie do pojęścia?


Dwa czasowniki wymienione na ilustracji różnią się między sobą. I to w sposób zasadniczy: jeden jest w użyciu – wziąć//wziąść -  a drugi nie – braść. Ale mają coś ze sobą wspólnego: mój komputer, na którym piszę, podkreśla na czerwono jedną wersję wziąść i – oczywiście absurdalne braść. No i jeszcze jedna różnica: wersję wziąść można spotkać w użyciu, a braść nigdy nie słyszałem. Okazuje się, że ci spośród nas, którzy używają wersji wziąść błądzą, czyli popełniają błąd. Uznanie tej postaci za błędną nie jest wszakże wymysłem językoznawców, lecz wynikiem pewnej  konsekwencji. Otóż czasownik wziąć jest słowotwórczo zbudowany z przedrostka wz- (takiego samego, jak w czasownikach wznieść się, wzbić się) i z podstawy słowotwórczej w postaci oddzielnego i samodzielnego czasownika jąć (się). Ten ostatni jest notowany we współczesnych słownikach języka polskiego wszakże jako dawny, książkowy, przestarzały. Oczywiście forma jąść (się) jest równie absurdalna jak braść się. Nie ma więc powodu, aby występowała ona po przedrostku w takich konstrukcjach jak tytułowe po-jąć, pod-jąć, na-jąć, wy-jąć i wielu innych. Czytelnikowi pozostawiam poszukiwanie innych pochodnych od jąć. I to powinno wystarczyć jako uzasadnienie z punktu widzenia dzisiejszości: wz-iąć, a nie wymyślone wziąść. Jest jeszcze uzasadnienie historyczne. Większość polskich czasowników odmienia się inaczej w czasie teraźniejszym i inaczej w przeszłym. Tworzenie bezokolicznika odbywa się na podstawie tej drugiej formy. A więc: po-jąłem, pod-jąłem, na-jąłem, wy-jąłem i nasze wz-jąłem//wz-jęłem. Natomiast czasowniki typu kraść, kłaść, spaść i im podobne w czasie przeszłym mają podstawę inną: kład-łem, krad-łem,  spad-łem. Po utworzeniu bezokolicznika z końcówką –ć powinno być kładć, kradć, spadć. Nie do wymówienia. Więc z tego -d- zrobiło się – pod wpływem miękkiego i bezdźwięcznego -ć- najpierw –źć-, a potem bezdźwięczne (jak – ć) –ść. Teraz do po-jęcia?


prof. dr hab. Tadeusz Zgółka

Członek Rady Języka Polskiego

przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk