Oto podsłuchana rozmowa rozpoczęta niewinnie, od telewizora, a kończąca się trudnymi pytaniami o to, jak powiedzieć, że coś się robi raz, a potem, że robi się to systematycznie.
- Czy mogłabyś włączyć telewizor?
- Przecież to ty zwykle włanczasz go.
- Nie mówi się włanczać tylko włączać.
- Włącza się raz, a włancza się codziennie
- Przecież tego się nie da zapisać: włączać czyta się włączać, bo tak tradycyjnie czyta się literę ą.
- No to właściwie bez sensu: literę a czyta się jako a, a po dodaniu ogonka ona się zmienia w o ??? To dlaczego nie pisze się o z ogonkiem?
- To już jakiś wynik tego, jak w języku polskim dawniej zapisywało się te dwie samogłoski nosowe. Trzeba by spojrzeć do dobrego podręcznika historii języka polskiego albo może do dobrej encyklopedii. Tylko do której?
- Ale przecież chodzi nie tylko o ortografię. Można powiedzieć chodzić, ale można też chadzać. Pamiętasz, jak nasza babcia mówiła, że ktoś się zawsze spaźnia? Jak coś się zdarza albo robi wielokrotnie, to jak to powiedzieć?
- Pamiętam, ale przecież nie zawsze da się zamienić o albo ó na a. Można na przykład pisać i pisywać. A w wyrazie pracować w ogóle nic się nie da zrobić.
- Jak to, a opracowywać?
- Ale to już inny wyraz: opracować i opracowywać.



prof. dr hab. Tadeusz Zgółka
Członek Rady Języka Polskiego
przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk