14 lipca 2021 r. Polska została zobowiązana do „natychmiastowego zawieszenia stosowania przepisów krajowych odnoszących się w szczególności do uprawnień Izby Dyscyplinarnej  Sądu Najwyższego”. Kara wynosi milion euro dziennie, a licznik bije od 3 listopada 2021 r.  24 stycznia (w dniu Debaty) należność z tego tytułu wyniosła 83 mln euro, czyli ok. 375 990 000 zł (1 euro – 4,53 zł). Za tę kwotę można kupić ponad 10,3 mln testów na Covid’19. Nie możemy także zapominać o kwocie 500 tys. euro dziennie za funkcjonowanie kopalni Turów.  


Pierwsza tegoroczna Debata Akademicka koncentrowała się wokół relacji polsko- unijnych. Tym razem panelistami byli:   dr hab. Katarzyna Klafkowska-Waśniowska, prof. UAM, prof. dr hab. Zbigniew Czachór (UAM), dr hab. Ida Musiałkowska, prof. UEP, dr hab. Filip Kaczmarek, prof. UEP Podjęli oni próbę odpowiedzi na następujące pytania:

  • dlaczego politykom (także dziennikarzom) bardzo trudno wyjść poza propagandowy schemat („wszystko mamy dzięki UE” lub „tracimy na obecności w UE”) oraz gdzie popełniamy błąd, gdy mówimy i piszemy o polsko-unijnych relacjach? 
  • na ile obecny stan relacji Polska-UE  jest groźny dla naszej przyszłości w zjednoczonej Europie oraz  czy oprócz propagandowych haseł, mamy wizję naszej obecności w unijnych strukturach?
  • w jakim kierunku powinny pójść reformy europejskiej wspólnoty?
Prof. Katarzyna Klafkowska przypomniała, co oznaczało pojęcie „europejskie standardy”, gdy zostaliśmy członkiem UE i co to pojęcie oznacza dzisiaj.  Prof. Zbigniew Czachór zaapelował, aby w rozmowach o integracji odrzucić skrajności i powrócić do konsensusu, który obowiązywał w Polsce na początku tego stulecia.  Prof. Ida Musiałkowska zwróciła z kolei uwagę na błędy, które na przestrzeni lat popełnili rządzący w ramach komunikowania społecznego, kiedy mówili obywatelom, czym jest integracja i na czym polega jej istota. Wówczas bardzo często koncentrowano się na liczbach, bo one bardzo dobrze  „sprzedawały się” w mediach.   Prof. Filip Kaczmarek przypomniał, że „owe liczby”, były ważne szczególnie, gdy na początku integracji mówiono głównie o korzyściach materialnych i przekonywano nieprzekonanych, np. rolników. Jednak to się zmieniło. Dzisiaj większość  polityków kieruje się zasadami public relations i jest to bardzo widoczne. Dotyczy to także sposobu mówienia i pisania o Unii Europejskiej.   

Wszyscy paneliści podkreślali, że naszej integracji z UE nie można sprowadzać do aspektu finansowego, a tak niestety postępowały praktycznie wszystkie rządy. W tym zakresie – w ciągu prawie 18 lat ─ popełniono wiele błędów.


Kolejne pytanie: czy mamy (nie tylko rządzący) wizję przyszłej zjednoczonej Europy? Prof. Ida Musiałkowska stwierdziła, że raczej nie mamy spójnej wizji. Z integracji chcemy wybrać głównie to, co dotyczy gospodarki. Jednolitej wizji nie mają  nie tylko rządzący, ale także cała klasa polityczna. Może już czas rozpocząć dyskusję wokół tej problematyki, pytała panelistka. Prof. Filip Kaczmarek jednoznacznie stwierdził, że relacje polsko-unijne są fatalne i to jest bardzo groźne. Jeżeli chodzi zaś o wizję, to w Polsce dyskutujemy o problemach, które nie są przedmiotem debaty w innych państwach. Przypomnijmy, że już w 2016 r. rządzący deklarowali przygotowanie nowego unijnego traktatu. I cisza.  Prof. Katarzyna Klafkowska przypomniała, że dzisiaj polsko-unijne relacje są bardzo mocno determinowane przez podważanie kompetencji TSUE przez rządzących oraz nie wykonywanie przez nasze władze wyroków unijnego trybunału. To będzie miało poważne i długotrwałe konsekwencje.   Prof. Zbigniew Czachór stwierdził, że w relacjach polsko-unijnych panuje impas i co chwila otwierane są nowe płaszczyzny  sporów i konfliktów. Trudno sobie wyobrazić, że UE będzie akceptowała sytuacje, w której polski rząd, gdy nie zaakceptuje jakiegoś zapis unijnego prawa, odeśle sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, a ten stwierdzi, że przepis jest niezgodny z Konstytucją RP i wyłączy jego stosowanie na terytorium Polski. Należy mieć nadzieję, że taki model nie zaistnieje. Prof. Czachór zapytał także: dlaczego rządzący przestali mówić o nowej, polskiej wersji traktatu? I zaraz odpowiedział: widziałem ten projekt i powiem krótko – to jest „wydmuszka”.


Podsumowując debatę prof. Filip Kaczmarek przypomniał słowa prof. Bronisława Geremka, który odwołując się do historii zjednoczenia Włoch, powiedział: „Stworzyliśmy Europę, teraz musimy stworzyć Europejczyka”. Prof. Czachór dodał, że Polsce potrzebny jest dialog i edukacja europejska. W sferę publiczną coraz mocniej wchodzi pokolenie, które nie zna Polski bez Unii. I dlatego brak edukacji jest niebezpieczny, gdyż młodzi ludzie nie mają odniesienia, jak wyglądało nasze państwo, gdy byliśmy poza unijnymi strukturami. Dla nich zawsze byliśmy w UE.


Pod koniec Debaty jeden z widzów nakreślił taki scenariusz: „Polska nie wykonuje wyroków TSUE, więc Komisja Europejska wstrzymuje wypłatę funduszy dla naszego kraju; rozpoczyna się ostra kampania medialna wokół złej Unii, która zabiera nam nasze pieniądze; wrogie nastawienie wobec całej UE doprowadza najpierw wniosku o referendum, a potem do referendum na temat wyjścia Polski ze Wspólnoty”. Wszyscy paneliści zgodnie stwierdzili, że nie wyobrażają sobie takiego scenariusza.