Użyte w tytule słowa są do siebie podobne brzmieniowo, choć tylko jedno z nich jest traktowane jako poprawne (przynajmniej w polszczyźnie standardowej). Wiater ma charakter regionalny, zwłaszcza używany na Podhalu w tzw. gwarze góralskiej. Podobnie też się odmieniają: swetra/wiatru, swetrze/wietrze itd. W potocznym użyciu można napotkać także formę swetr uznawaną za niepoprawną (znów w polskim standardzie). Komputer, na którym to piszę podkreślił mi swetr na czerwono (a wcześniej zmienił na sweter). W odmianie rzeczownika swetr jest tak, jak napisałem wyżej: swetra, swetrze itd. Jest wszelako jedna istotna różnica między wiatrem i swetrem. O ile ten pierwszy jest słowem rdzennie polskim (a wcześniej słowiańskim), to drugi jest zapożyczeniem z angielskiego sweater i nie stosują się do niego historyczne zasady, które spowodowały różnicę między mianownikiem liczby pojedynczej, a pozostałymi formami deklinacyjnymi (psek, pieska, stołek, stołka itd.). Spowodowane to zostało zanikiem półsamogłosek, które istniały – obok samogłosek i spółgłosek – w języku prasłowiańskim. Ale nie dotyczy to oczywiście angielskiego swetra, w którym takiej półsamogłoski nie było. Jednak upodobnił się on do polskich zasad, stanowiąc swoisty wyjątek. Nikomu z Polaków nie przyjdzie wszak do głowy ubierać pulowra, albo blezra, chodzić w pulowrze albo w blezrze, chociaż oba są analogicznymi zapożyczeniami z angielskiego. I niewielu Polaków chce wychodzić na wiater bez swetra.

Takich przykładów ułatwień w odmianie jest sporo i to w każdym języku. Po polsku powinien być szwiec/szewca, sjem/sejmu, a nawet deżdż/dżdżu. Uczący się angielskiego znają podobne wyrównania: tooth poprawnie powinien mieć liczbę mnogą teeth, foot powinna mieć feet. A początkujący odmieniają regularnie: tooths, foonogiejths, analogicznie do innych rzeczowników używanych w liczbie mnogiej. Bo języki rządzą się swoistą ekonomią: najmniej wysiłku w przyswajaniu sobie form nieregularnych, trudnych do wymawiania, nazbyt długich. Stąd też współczesne ułatwienia ekonomiczne: nara (na razie), spoko, dozba.

prof. dr hab. Tadeusz Zgółka
Członek Rady Języka Polskiego
przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk