Trudno powiedzieć, jak wiele jest słów polskich zapożyczonych z innych języków. Na pewno jednak jest ich wiele, czasem są to słowa, których nie podejrzewamy o niepolskie i niesłowiańskie korzenie. Zapożyczenia adaptują się do polskiego języka na różny sposób, zwłaszcza pod względem pisowni, wymowy i odmiany. Proponuję ten ostatni aspekt, a zwłaszcza decyzje, co do tego, czy dany wyraz się odmienia czy nie. Najpierw przykłady zmian w tym zakresie. Do niedawna uważano, że takie wyrazy jak radio, studio, savoir-vivre pozostają nieodmienne i mówi się usłyszałem w radio, nagranie w studio, przestrzegać savoir-vivre. Stopniowo jednak te wyrazy stały się „bardziej nasze”, czyli przyswojone i dzisiaj można pracować w radiu, siedzieć przed studiem, naruszać zasady savoir-vivr’u. Mieszaną sytuację (mix) mamy w przypadku takich słów, jak liceum, muzeum, technikum. Odmieniamy je tylko w liczbie mnogiej (licea, liceów itd.), choć na przykład Rosjanie uczą się w technikumie (jak widać można więc odmieniać je także w liczbie pojedynczej). Podobnie jest z niektórymi nazwami krajów czy miejscowości. Można je odmieniać lub nie odmieniać (np. lecieć do Maroka, Lesotha lub do Maroko, Lesotho mieszkać w Lubinie, Kostrzynie lub w Lubiniu, Kostrzyniu).


Nadal uznajemy za niepoprawną odmianę słowa kakao, choć nierzadko bywa ono odmieniane (np. wypić filiżankę kakała). Od niedawna zdarza mi się słyszeć (ale tylko w użyciu potocznym, może nawet nieco prześmiewczym strzelić fopa. Domyślam się że chodzi o popełnienie faux-pas. Pozostaje czekać na to, że z czasem i inne wyrazy dzisiaj nieodmienne zaczną być przyswajane fleksyjnie. Ale pewnie będą to tylko te używane bardziej potocznie. Oto kilka przykładów, które stoją w kolejce do przyswojenia: tabu, bordo, ecru, khaki, etui, jury, kombi (combi), allegro.  Czytelnikom tej rubryki – zamiast zżymania się na upadek obyczajów fleksyjnych albo na ich nieprecyzyjność – zabawę w odmienianie wyrazów jeszcze nieodmiennych, np. pianista posypał się w andancie, sukienka w kolorze borda, koronki w odcieniu ecra, mundur koloru khakiego, włożyć okulary do etuja, obowiązywanie tatuła. Kto wie, kto wie?... Polszczyzna żyje i my żyjemy wraz z nią. A że czasem trudno nam współżyć, to już inna sprawa. 


prof. dr hab. Tadeusz Zgółka
Członek Rady Języka Polskiego
przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk